|
niebieskie kwiatki - jesli ktos skorzysta z mojego szablonu proszę zostawić wiadomosć :)
sobota, 12 marca 2005
Królewny powinny być blondynkami
I królewna ukłuła się w palec zatrutą igłą kołowrotka, po czym zapadła w sen mający trwać może i sto lat, mający trwać do czasu, aż zbudzi ją pocałunek prawdziwej miłości... Nie wiem dlaczego, ale przez tyle lat żyłam w przeświadczeniu, że tragedie można przeżywać tylko w deszczowe, ponure dni, gdy niebo zasnute jest chmurami, a deszcz płacze razem z bohaterami prywatnego dramatu. Jak to właściwie jest z sms-ami? Jak to się dzieje, że jedna osoba pisze, wysyła, a za kilka sekund druga osoba otrzymuje komunikat? Ktoś mi to kiedyś co prawda tłumaczył. Wiadomość zbudowana ze znaków zostaje przełożona na system zerojedynkowy, po czym po jakichś falach elektrycznych biegnie do centrum serwisowego sieci i wtedy coś tam... Nic z tego nie zrozumiałam. Jestem blondynką. Królewny powinny być blondynkami. No może oprócz Śnieżki, która, jak powszechnie wiadomo miała czarne włosy, no ale ona jest wymysłem skomercjalizowanej, amerykańskiej kultury, w której wszystko jest dopuszczalne. Niemniej w tradycji europejskiej, królewny zawsze były złotowłose. Zasadę działania telefonu stacjonarnego łatwiej mi jakoś pojąć. Jest światłowód, zakopany głęboko w ziemi. Na powierzchni są jakieś kable, które przenoszą słowa od słuchawki, do słuchawki. Słowa biegną światłowodem, bawią się, urządzają wyścigi, gonitwy, aby w końcu dotrzeć do celu, uleczyć lub zabić w odpowiedniej chwili... Moja piosenka przewodnia - wesoła melodia ze smutnym tekstem Cd. opowiadania: http://les.art.pl/opowiadania/art.php?art=70
|